Month: Sierpień 2016

11-14.08,-15 osób,4 dni,320 km. 3 noclegi.

Zaplanowany na początku roku wyjazd  „PRZERZUTKI” z Częstochowy do Zebrzydowic, przez woj. śląskie i małopolskie, został zrealizowany. Do Częstochowy udaliśmy się z rowerami  pociągiem . Liczba 15 uczestników wzbudzała w pociągu i na peronach niemałe zainteresowanie (pytania – gdzie, po co, jak długo , gdzie mieszkacie), te pytania często były zadawane. trasę zaplanowaliśmy przejechać w ciągu 4 dni, co łącznie dało nam pokonanie       ok.320 km. Noclegi zarezerwowaliśmy w Hucisku (agroturystyka), Wola Kalinowska (schronisko młodzieżowe), Czerna (dom pielgrzyma przy klasztorze karmelitów bosych).

DSCN4037

Pierwszy dzień.  Częstochowa – Hucisko.

Ok. godz. 11.oo cała grupa udała się na jasną Górę, gdzie każdy miał wolny czas, by odwiedzić sanktuarium.                      Po posiłku w Domu Pielgrzyma i spotkaniu znajomych z Zebrzydowic – P.  Antoniego G, który przywiózł wycieczkę             z Gminy Hażlach, zaczęło się kręcenie w stronę Huciska . Po przejechaniu ok 70 km. wieczór spędziliśmy przy ognisku. Na trasie zobaczyliśmy zamek w Olsztynie i Bobolicach.

Drugi dzień – Hucisko  – Wola Kalinowska.

Drugi dzień , mimo że kilometrów mniej to teren pagórkowaty. Wszyscy z rumieńcami na twarzy wyjeżdżali pod każdą górkę. Zdawaliśmy sobie sprawę, że w końcu jedziemy przez Jurę krakowsko- czestochowską, szlakiem Orlich Gniazd. Ciekawe miejsca to: Podzamcze, zamek w Ogrodzieńcu, zamek Rabsztyn, Pieskowa Skała.

 

Trzeci dzień – Wola Kalinowska Czerna.

Wszyscy z uśmiechem na twarzy, jesteśmy zadowoleni bo najważniejsze – nie musimy korzystać z pelerynek.                Pogoda nam sprzyja- nie pada, choć kałuże są na drodze. Połowa drogi za nami, lecz kilometrów jeszcze trochę zostało (ok.170). Wjeżdżamy ( wszystkich zdaniem) w najpiękniejsze tereny jury.  Po drodze zatrzymujemy się w Ojcowie, przy kościółku na wodzie, Bramie Krakowskiej, na zamku w Korzkwi oraz w Giebułtowie, by na kolację dojechać do zakonu karmelitów bosych w Czernej.

Czwarty dzień .

 Czerna – Zebrzydowice.

Nie da się ukryć , nogi zaczynają trochę boleć (może nie wszyscy się przyznają), ale do Zebrzydowic trzeba dojechać. Mijamy Oświęcim, na krótko zatrzymujemy się w Brzezince. Za kilka kilometrów pierwszy i na szczęście ostatni defekt. Gumę złapał…..wiadomo kto…. Przy słonecznej pogodzie dojeżdżamy aż do Pszczyny. Tutaj ok. godz. 16.30  po spożyciu posiłku musimy przeczekać ulewę , która przeszła nad Zebrzydowicami. Ostatni odpoczynek na rynku w Strumieniu.

Kolejne dni spędzone w grupie rowerowej „PRZERZUTKA’ , uważamy za udane. Nie jesteśmy grupą zamkniętą.                 Jeśli ktoś ma ochotę pokręcić z nami – ZAPRASZAMY !!!

oprac. i foto dodał  ten co miał defekt….H.F.

Nie dojechaliśmy do celu !!!

DSCN3669

 

 

6 sierpnia o godz. 9.00 wyruszyliśmy w kierunku Brennej. Pogoda od rana była niezbyt przyjazna do kręcenia. Po przejechaniu ok. 15 km. pierwszy defekt (guma), w Drogomyślu . Za niespełna 3 km. – guma w tym samym rowerze. Cała grupa dwukrotnie zatrzymuje się i czeka na kolegę. W tym czasie wszyscy wyciągają pelerynki, gdyż zaczyna mocno padać deszcz. Jesteśmy przed zajazdem w Ochabach i ten sam rowerzysta łapie 3 kapcia. Przerzutka postanawia zawrócić do Zebrzydowic. Dobrze, że zawróciliśmy , bo w dwóch rowerach poszły jeszcze szprychy. Myślimy, że awarii zaliczyliśmy tyle, że starczy do końca sezonu.

© 2017

Theme by Anders NorenUp ↑