Month: Sierpień 2014

To już 70 wyjazd.

Według   zapisów w naszej ” KRONICE” , którą od początku bardzo sumiennie i z wielkim zaangażowaniem prowadzą kol. kol. Barbara i Grzegorz, wyjazd do Żor był 70 wycieczką ” PRZERZUTKI” od roku 2007.  Każdy wyjazd odnotowany jest szczegółowo, opatrzony zdjęciem lub humorystycznym rysunkiem.  Bardzo dziękujemy Basi i Grzesiowi, że podjęli się tej pracochłonnej funkcji.      Wycieczka do Żor w sobotę 23 sierpnia 2014 r. nie była zbyt długo bo liczyła tylko około 50 km.  i wzięło w niej udział 16 rowerzystów. Droga tym razem wiodła przez powiaty, które my nazywamy pruskie (wszyscy wiemy dlaczego).   W Żorach na pięknym odrestaurowanym rynku odpoczęliśmy jedną godzinę, żeby w drodze powrotnej zobaczyć zamek w Boryni. Droga do Zebrzydowic pokonana była w „ślimaczym „ tempie, gdyż przy ładnej pogodzie nikomu nie śpieszyło się do domu. Pozostało  nam 5 dni na przygotowanie się do wyjazdy na trzy dni do Międzybrodzia Bialskiego.

Czytaj cały tekst

Bez górek do Górek.

  IMG_0344   Trasa do Brennej w dniu    17 sierpnia 2014 r.  była dłuższa, od poprzedniej bo liczyła    84 km. Mimo to uczestnicy,    a było nas jedenastu, zgodnie  stwierdzili, że trasa była o wiele łatwiejsza od poprzedniej.     Wyjazd jak zwykle nastąpił o godz. 10.00 spod zamku w Zebrzydowicach. Przy ładnej, słonecznej, letniej pogodzie kręciliśmy przez znane dla większości tereny do Brennej.  Po drodze odwiedziliśmy krewnych i znajomych, byłych mieszkańców Zebrzydowic. Nad Brenicą wszyscy się posilili, żeby mieć siły powrócić do domu. Kolega Romek poprowadził nas bardzo urozmaiconą trasą do Dworu Kossaków w  Górkach i dalej do Zebrzydowic.  Romkowi źle wskazywał licznik i czasami narzucał zbyt ostre tempo. Przed nami jeszcze jeden wyjazd , a później już grupa 14 osób,udaje się na trzy dni na Żywiecczyznę, żeby tam zwiedzić tereny nad Zalewem żywieckim i Tresną. Czytaj cały tekst

Było wiele górek i kilometrów. (zdjęcia)

  IMG_0246  10 sierpnia 2014 r. na placu przed zamkiem o godzinie 10.00 zjawiło się 14 -tu rowerzystów, którzy mimo 30 st.
upału postanowiło udać  się na wycieczkę rowerową.  Postanowiliśmy wspólnie,  że jedziemy do Czech nad zalew w Żermanicach. Ulicą Jutrzenki, koło rest. „Tesarczyk”, przez Karvinę dojechaliśmy na most na Olzie , gdzie był pierwszy krótki odpoczynek. Od tego momentu zaczęło się pod górkę do Albrechcic i dalej do Żermanic.  Nad wodą zażyliśmy kąpieli i po dwóch godzinach – (godz. 15.00) wyruszyliśmy w dalszą podróż.  W tym czasie  nad okolicą przeszła burza i ulewa, nie trwała długo, skorzystalismy  z zadaszenia i dalej w drogę. Nie chcieliśmy wracać tą samą trasą , więc kierowaliśmy się na Cieszyn, żeby w restauracji ” Pod Dębem” zjeść kolację. Wszystkim, którzy lubią jazdę na rowerze polecamy bardzo urozmaiconą i ciekawą trasę z Żermanic do Cieszyna. Po posiłku stroną polską z Cieszyna przez Pogwizdów, Kaczyce, Karviną ul. Jutrzenki dotarliśmy do Zebrzydowic. Na  licznikach odczytaliśmy 82 km. Wszyscy jednomyślnie stwierdzili, że była to jedna z ciekawszych i trudniejszych wycieczek jaką zorganizowała ” Przerzutka”. Czytaj cały tekst

Upał – błoto – zabawa – deszcz – posiłek.

IMG_0190Wyruszyliśmy  3 sierpnia 2014 r. o godz. 10.00 .  Grupę 15 osób prowadził kol. Mirek Kroczek.  Celem wyprawy była trasa po stronie czeskiej.  Ulicą Jutrzenki wjechaliśmy do Czech, później w upale między stawami i w cieniu brzegiem rzeki Olzy dotarliśmy do Wierzniowic.  Czyste rowery przed wyjazdem były nie do poznania, gdyż na trasie było dużo błota po wcześniejszej – sobotniej  ulewie i burzy. Po  godzinnym pobycie w Wierzniowicach gdzie było wiele atrakcji dla niektórych rowerzystów  ( przesiadali się z rowerów na koniki i woleli zjeżdżalnię), zaczęliśmy uciekać przed deszczem i burzą.

Czytaj cały tekst

© 2017

Theme by Anders NorenUp ↑