11-14.08,-15 osób,4 dni,320 km. 3 noclegi.

Zaplanowany na początku roku wyjazd  „PRZERZUTKI” z Częstochowy do Zebrzydowic, przez woj. śląskie i małopolskie, został zrealizowany. Do Częstochowy udaliśmy się z rowerami  pociągiem . Liczba 15 uczestników wzbudzała w pociągu i na peronach niemałe zainteresowanie (pytania – gdzie, po co, jak długo , gdzie mieszkacie), te pytania często były zadawane. trasę zaplanowaliśmy przejechać w ciągu 4 dni, co łącznie dało nam pokonanie       ok.320 km. Noclegi zarezerwowaliśmy w Hucisku (agroturystyka), Wola Kalinowska (schronisko młodzieżowe), Czerna (dom pielgrzyma przy klasztorze karmelitów bosych).

DSCN4037

Pierwszy dzień.  Częstochowa – Hucisko.

Ok. godz. 11.oo cała grupa udała się na jasną Górę, gdzie każdy miał wolny czas, by odwiedzić sanktuarium.                      Po posiłku w Domu Pielgrzyma i spotkaniu znajomych z Zebrzydowic – P.  Antoniego G, który przywiózł wycieczkę             z Gminy Hażlach, zaczęło się kręcenie w stronę Huciska . Po przejechaniu ok 70 km. wieczór spędziliśmy przy ognisku. Na trasie zobaczyliśmy zamek w Olsztynie i Bobolicach.

Drugi dzień – Hucisko  – Wola Kalinowska.

Drugi dzień , mimo że kilometrów mniej to teren pagórkowaty. Wszyscy z rumieńcami na twarzy wyjeżdżali pod każdą górkę. Zdawaliśmy sobie sprawę, że w końcu jedziemy przez Jurę krakowsko- czestochowską, szlakiem Orlich Gniazd. Ciekawe miejsca to: Podzamcze, zamek w Ogrodzieńcu, zamek Rabsztyn, Pieskowa Skała.

 

Trzeci dzień – Wola Kalinowska Czerna.

Wszyscy z uśmiechem na twarzy, jesteśmy zadowoleni bo najważniejsze – nie musimy korzystać z pelerynek.                Pogoda nam sprzyja- nie pada, choć kałuże są na drodze. Połowa drogi za nami, lecz kilometrów jeszcze trochę zostało (ok.170). Wjeżdżamy ( wszystkich zdaniem) w najpiękniejsze tereny jury.  Po drodze zatrzymujemy się w Ojcowie, przy kościółku na wodzie, Bramie Krakowskiej, na zamku w Korzkwi oraz w Giebułtowie, by na kolację dojechać do zakonu karmelitów bosych w Czernej.

Czwarty dzień .

 Czerna – Zebrzydowice.

Nie da się ukryć , nogi zaczynają trochę boleć (może nie wszyscy się przyznają), ale do Zebrzydowic trzeba dojechać. Mijamy Oświęcim, na krótko zatrzymujemy się w Brzezince. Za kilka kilometrów pierwszy i na szczęście ostatni defekt. Gumę złapał…..wiadomo kto…. Przy słonecznej pogodzie dojeżdżamy aż do Pszczyny. Tutaj ok. godz. 16.30  po spożyciu posiłku musimy przeczekać ulewę , która przeszła nad Zebrzydowicami. Ostatni odpoczynek na rynku w Strumieniu.

Kolejne dni spędzone w grupie rowerowej „PRZERZUTKA’ , uważamy za udane. Nie jesteśmy grupą zamkniętą.                 Jeśli ktoś ma ochotę pokręcić z nami – ZAPRASZAMY !!!

oprac. i foto dodał  ten co miał defekt….H.F.

Nie dojechaliśmy do celu !!!

DSCN3669

 

 

6 sierpnia o godz. 9.00 wyruszyliśmy w kierunku Brennej. Pogoda od rana była niezbyt przyjazna do kręcenia. Po przejechaniu ok. 15 km. pierwszy defekt (guma), w Drogomyślu . Za niespełna 3 km. – guma w tym samym rowerze. Cała grupa dwukrotnie zatrzymuje się i czeka na kolegę. W tym czasie wszyscy wyciągają pelerynki, gdyż zaczyna mocno padać deszcz. Jesteśmy przed zajazdem w Ochabach i ten sam rowerzysta łapie 3 kapcia. Przerzutka postanawia zawrócić do Zebrzydowic. Dobrze, że zawróciliśmy , bo w dwóch rowerach poszły jeszcze szprychy. Myślimy, że awarii zaliczyliśmy tyle, że starczy do końca sezonu.

Jastrzębie – Zdrój – 25.06.2016

DSCN2489

 

 

W sobotę 25 czerwca 2016 r. tym razem dosyć wcześnie , bo o 7.50 wyruszyliśmy od zamku w Zebrzydowicach do Jastrzębia Zdroju.  O godz. 9.00 odbył się start – II Rajdu Rowerowego , którego organizatorem był Bank Spółdzielczy.  Organizatorzy uwzględnili mecz  Polska – Szwajcaria (godz. 15.00)  i dlatego start odbył się dosyć wcześnie. Trasa nie była zbyt długa jednak pogoda (ok +30 st. C) dała się wszystkim we znaki. Nasz kolega Stasiu A.   wygrał główną nagrodę tj. smartphona, natomiast Pan Bronek Ż – zaproszenie do rest. „Dąbrówka „.  Po ugaszeniu pragnienia i po posiłku wróciliśmy do Zebrzydowic , aby kibicować naszej piłkarskiej reprezentacji. Było także „100 LAT ” dla kolegi Jasia z podwójnej okazji.

Opr. i foto kol. H. F.

 

Zebrzydowice – Cieszyn

DSCN2413

Małgosia, Kazik, Mirek, Henryk, Grzesiu i Włodek, wzięli udział w Cieszyńskim Rajdzie Rodzinnym w dniu 12 czerwca, który był zorganizowany przez Klub Rowerowy „ONDRASZEK”.

DSCN2403DSCN2400

 

 

 

 

 

 

Jazda na Rynek do Cieszyna , nie odbyła się bez przygód.

DSCN2409

 

DSCN2404

Po wpisaniu się na listę – chwila oczekiwania na start.

DSCN2414

DSCN2411

                                                      Udział  wzięli  też przedstawiciele władz miasta Cieszyna .

DSCN2417DSCN2416

 

 

 

 

 

Na trasie też bywają chwile na odpoczynek…..DSCN2415

 

 

DSCN2419

 

 

 

 

Półmetek rajdu – poczęstunek i chwila na dyskusję ….

 

DSCN2427

 

 

 

DSCN2421

Zakończenie , konkursy sprawnościowe….

DSCN2422

 

 

Kol. Włodek jeszcze musi trochę pojeździć , żeby zdobyć puchar dla najstarszego uczestnika .

DSCN2428DSCN2429

 

 

 

 

Powrót do Zebrzydowic.

DSCN2431

 

 

Trasa niedługa bo liczyła tylko ……… km.

opr. i foto kol. Henryk

21. 05. 2016 roku (45 km +35 km) = 20 Rajd w Chybiu.

DSC_2108

GŁÓWNA  NAGRODA WÓJTA GMINY CHYBIE.

Jak co roku w maju „PRZERZUTKA” wzięła udział w jednym z największych w naszym powiecie ( jeśli chodzi o ilość uczestników), rajdzie rodzinnych w Gminie Chybie. W tym roku na starcie 20 rajdu stanęło ok. 1000 rowerzystów, z całego powiatu i nie tylko. Przed startem odbyło się losowanie głównej nagrody Wójta Gminy Chybie, którym był rower.  Nasz kolega Bogusław S. okazał się w tym dniu szczęśliwym uczestnikiem rajdu. Trasa wiodła ulicami i ścieżkami Gminy Chybie. Zakończenie rajdu wraz z występami artystycznymi , ciepłym posiłkiem oraz  losowaniem dalszych nagród , odbyło się w parku.  Ciepła i słoneczna pogoda, przyczyniła się do tego, że wszyscy wracali zadowoleni. W końcu w Chybiu mieszkańcy zmienią zdanie , bo mówili …..   jak jest rajd rowerowy, to pewny deszcz …. „PRZERZUTKA” według zapewnień zgłosi się na starcie 21 rajdu rowerowego w Chybiu, żeby znowu wygrać główną nagrodę.

Foto A.F i H.F.

JAJECZNICA lub WAJECZYNA

 

 

DSC_2041

 

14 maja „PRZERZUTKA” udała się do Kończyc Małych na ul. Korczaka, lecz nie na rowerach. W tym roku Zielone Świątki obchodzone były 15 maja, a wiadomo , że z tym świętem związane jest smażenie jajecznicy na wolnym powietrzu.  Tradycji stało się zadość. Wiosenna jajecznica sporządzona z około 100 jaj, dobrze przyprawiona, była naprawdę bardzo smaczna. Żałują ci, którzy nie byli.

foto kol. Andrzej F.

 

OCHABY – pieczenie kiełbasy – 30.04. 2016.

 

DSCN1967

k

Przy pięknej słonecznej pogodzie „PRZERZUTKA” wyjechała od zamku w Zebrzydowicach o godz. 12.00 w niedzielę dn. 30 kwietnia br.  Piętnastu rowerzystów udało się do Ochab, żeby tam jak co roku upiec kiełbasę na rożnie. Zostaliśmy gościnnie przyjęci przez naszego kolegę z Zebrzydowic , Pana Mirka . Trasa wiodła przez Kończyce Małe, Kończyce Wielkie, Pruchną do Ochab.  Po ok. godzinnym pobycie w skansenie, udaliśmy się w drogę powrotna, przez Dębowiec( odpoczynek przy tężni), Kończyce Wielkie , Rudnik, do zamku w Kończycach Małych . Trasa nie była zbyt długa , liczyła zaledwie 45 km.  O godz. 18.00 wszyscy uczestnicy zameldowali się w domu

Opr. i zdjęcia dodał kol. Henryk

 

GODÓW – pierwszy rajd w 2016 roku.

21

 

 

Na pierwszy rajd w tym roku zostaliśmy zaproszeni przez „Klub Rowerowy” z Godowa.  W tym dniu odbywał się także rajd w Jastrzębiu, więc część naszych koleżanek i kolegów z „PRZERZUTKI” udała się właśnie tam.  Wszystko to działo się 23 kwietnia br. . Mimo , że pogoda zapowiadała się nie zbyt ciekawie, to nikt z uczestników nie zakładał pelerynki.  Rajd w Godowie  jak co roku prowadził trasami ich Gminy.  Łącznie pokonaliśmy 70 km. bez żadnych przygód.  Sezon rowerowy uważamy już całkowicie za rozpoczęty.  Wszyscy myślimy , że każda sobota czy niedziela nie będzie przez nas zmarnowana.

 

Opr. H.F.  foto A.F.

Szaszłyk, krupniok, grochówka a może pierogi ???

Mimo , że zapowiadano deszczową pogodę, na dzień 17 kwietnia –„PRZERZUTKA” wybrała się na 46 km. przejażdżkę rowerową do Chybia. dojechaliśmy do Landka, gdzie w przydrożnej restauracji można zjeść smaczne posiłki.  Z uśmiechem i doskonałym humorem przy słonecznej pogodzie pokręciliśmy po  ścieżkach „Żabiego Kraju”.  Zakończenie wycieczki odbyło się w „Antolówce”,  wraz z pieczeniem kiełbasek i smaczną „zakąską”. Przy okazji ustaliliśmy program następnych wyjazdów, o których powiadomimy s-msami, lub telefonicznie.

 

9 kwiecień – bez rowerów.

DSCN1892

 

Sobota 9 kwietnia, „Przerzutka” się raduje.

Gdyż coś ostrego i mokrego na ząb się szykuje.

W tym dniu pogoda nie sprzyjała naszej grupie,

więc rowery trzeba było pozostawić w chałupie.

Róża i Romek kochanego syna swego żenili,

Do Bzia „Przerzutkę” chętnie lub nie , ale zaprosili.

Trzy auta do Pani Młodej na plac nie wjechały,

lecz koleżanki i koledzy „szloge ” przeciągały.

Były balony, okrzyki, dowcipy, petardy i życzenia,

za to dostaliśmy uśmiech i coś do rozweselenia.

Z tymi kilkoma przedmiotami rozweselającymi,

zakończyliśmy u Stasia z humorami weselnymi.

Pozamykane nasze „mety”  lecz nikt nie uwierzy.

Że został nam dom na ulicy Cichej z talerzy.

 

Oprac. i foto kol. Henryk F.

 

« Older posts

© 2016

Theme by Anders NorenUp ↑